Nasze manewry jednostkami jedno- i dwumasztowymi rozpoczęły się w słoneczną i wietrzną sobotę. I o ile słońce prawie nas nie opuszczało, to wiatr raz pojawiał się, a raz znikał. Mimo to, przez pierwszy tydzień wraz z pomocą naszych niestrudzonych instruktorów szlifowaliśmy żeglarskie umiejętności pływając do przodu, do tyłu i na boki, ćwicząc w praktyce to, o czym wcześniej słyszeliśmy tylko w teorii. Wieczorami także nie próżnowaliśmy poznając powiązania żeglarstwa z optyką, matematyką czy teorią grawitacji. Tak więc każdego wieczoru mogliśmy z poczuciem pracowicie spędzonego dnia położyć się na grubych, wygodnych materacach i zasnąć.
Więcej artykułów…
Strona 1 z 2
- Start
- poprz.
- 1
- 2
- nast.
- Zakończenie


